2013 m. spalio 25 d., penktadienis

bim bam.

Czuj!
A więc, po bardzo długiej przerwie, znowu wracam. Pełna pomysłów, energii, entuzjazmu i zapału do pracy. Przyznam się, po kolonii letniej ( i wogóle lecie) chciałam opuścić ręce. Upłynęło dużo czasu, dopóki zjeź dziłam do Niemeńczyna. Wystarczyło tylko zobaczyć te uśmiechnięte twarze, które co kilka minut wypytywały dlaczego nie było zbiórek, powtarzały jak się stęskniły i jak cieszą się mnie widząc, a zmieniłam zdanie :)
A więc, w tym roku(przynajmniej w tym semestrze, do Nowego Roku) zbiórki będą odbywały się w co drugą sobotę. Mam naprawdę mnóstwo nauki, a i zbiórki, które będa obmyślane bardziej - udadzą się lepiej, niż te spontaniczne(tak tak, zdarzalo się).

Na pierwszej zbiórce zebrało się nas 10 (z których 4 - nowe osoby). Licząc to, że naboru(takiego normalnego) nie miałam, to bardzo nawet dobrze. Inne, starsze, zuchenki nie mogły być, bo miały różne zajęcia już raniej zaplanowane, więc na następnej zbiórce byłoby nas ok.15:)
Tematem tej zbiórki była przyjaźń. Najpierw zapoznaliśmy się (graliśmy w różne gry integracyjne). Następnie przeczytaliśmy wiersz o zajączku, któremu nie pomógł żaden z przyjaciół, więc w końcu został on zjedzony przez psów ( :( ). Omówiliśmy, co dla nas znaczy przyjaźń, czy mamy przyjaciół, jaki powinien być prawdziwy przyjaciel. Następnie podzieliliśmy się na szóstki i miałyśmy różne zajęcia w nich :
1.gra w berka z zamrażaniem(szóstka-drużyna),
2. robienie kwiatków z papieru(każda z szóski na swym płatku pisała co lubi robić, na tomiast w środku każda szóstka musiała napisać, co lubi razem. Miało to na celu ukazanie tego, że chociaż każda z nas jest różna i unikalna, mamy coś wspólnego),
3. przenoszenie balonu między dwoma osobami(zobaczycie jak to wyglądało na zdjęciach),

(jeszcze trochę pobawiliśmy się z balonami ;))

4.szóstkowi musieli przejśc przez labirynt zrobiony z ludzi.
Jako zadanie domowe każda otrzymała kartkę, z napisaną na niej częścią ciała.Nie dostają informacji jakiej ma to być wielkości (aby był śmieszniejszy efekt ;) Na następnej zbiórce sklejamy naszego przyjaciela w całości i nadajemy mu imię. 
No i oczywiście, na zakończenie krąg rady, w którym omówiliśmy, co nam się podobało, a co nie, w zbiórce (na szczęście, wszystkim się podobało :))
Czuj, do następnego wpisu!:3

p.s. moje zuchenki baaardzo lubią robić zdjęcia :)










 


2013 m. gegužės 12 d., sekmadienis

co nie co.

heeej!
Dziś wstałam raniej, więc postanowiłam napisać tu co nie co.
Heh, zbiórki odbywają się naprawdę dobrze! Tylko że mam jeszcze tyle wszystkiego do zrobienia, a już lato się zbliża... Ale w tym jest jeden plus.. szybko kolonia!!
mam nadzieję, większość mych zuchów pojedzie :3
A tak oto myśli się plany/cykle ;D


Kilkaaa zdjęć z poprzedniej zbiórki.
Driada i czarodziej przysłali nam list. Dowiedzieliśmy się, że mieszkają w tej samej Słonecznej Krainie, nawet w jednym lesie! Pózniej robiliśmy zadania, o których nam napisano ;)













 Następna zbiórka (w ten piątek) była chyba wyjątkowa. Zawitała do nas driada! Ale od początku. Na zbiórkę przyszedł do nas krasnal "Kapitan Ameryka", który opowiedział nam, że walczy z ogromnymi potworami, i że podczas jednej z tych walk, smok skradł Driadę. My odrazu oznajmiliśmy, że chcemy pomóc. Na kamniu znależliśmy driadę, która była bez pamięci, więc wykorzystaliśmy swoje zaklęcie, którego nas nauczył krasnal. Driada odzyskała pamięć. Następnie wykonywaliśmy różne zadania, na smak, dotyk, spostrzegawczość itp. Za każdym razem Driada mogła coraz dalej odchodzić od kamienia. Na końcu-UDAŁO SIĘ! Driada nie była już uwięziona na kamniu, mogła się normalnie poruszać. Aha, i jeszcze coś. Póżniej na krótko dołaczył do nas król wszystkich Driad i krasnali, który właśnie wrócił z misji. (Zdjęcia nie ma, gdyż to jest sekret dla ludzi jak on wygląda. Wokól nas jest pełno potworów, którzy tylko udają ludzi). Zbiórka była naprawdę udana! I jeszcze znalezliśmy list. Aby dowiedzieć się o jego znaczeniu, musimy obowiązkowo przyjść na następną zbiórkę!
Czuj! ;)